SLS i SLES to anionowe surfaktanty myjące, odpowiedzialne między innymi za usuwanie zanieczyszczeń i tworzenie piany. W badaniu płatkowym z 2003 roku SLS wywoływał wyraźnie silniejszą oraz dłużej utrzymującą się reakcję drażniącą niż SLES. Nie oznacza to jednak, że każdy kosmetyk z SLS jest szkodliwy ani że produkt bez SLS zawsze będzie łagodny.
SLS i SLES — co je łączy, a co różni
SLS i SLES należą do anionowych surfaktantów, czyli substancji obniżających napięcie powierzchniowe i ułatwiających łączenie wody z tłuszczami oraz zabrudzeniami. Dzięki temu kosmetyk może skuteczniej usuwać sebum, pot, pozostałości produktów do stylizacji czy zanieczyszczenia ze skóry. Oba składniki mogą także odpowiadać za charakterystyczną pianę podczas mycia.
SLS to sodium lauryl sulfate, natomiast SLES to sodium laureth sulfate. Najważniejsza różnica strukturalna polega na tym, że SLES jest etoksylowaną pochodną surfaktantu laurylowego, a SLS nie ma segmentu etoksylowanego. Liczba grup etoksylowanych w SLES może różnić się zależnie od użytego surowca, dlatego sama nazwa składnika nie opisuje wszystkich właściwości konkretnej formulacji.
Różnica między tymi substancjami nie sprowadza się więc do prostego podziału na „dobry” i „zły” detergent. Znaczenie ma również sposób zastosowania. Ten sam typ surfaktantu może znajdować się w produkcie przeznaczonym do szybkiego spłukania albo w formule, która pozostaje na skórze dłużej. W 2003 roku opublikowano badanie porównujące reakcję na SLS i SLES w tych samych zakresach stężeń oraz przy kilku czasach ekspozycji.
SLS w kosmetykach a SLES w kosmetykach
SLS w kosmetykach pełni przede wszystkim funkcję oczyszczającą i pianotwórczą. SLES w kosmetykach może pełnić podobne zadania: pomagać w usuwaniu zanieczyszczeń i tworzyć pianę podczas mycia. Obecność któregoś z tych składników nie mówi jednak sama w sobie, jak skóra oceni cały produkt. O końcowej tolerancji decyduje połączenie wielu elementów, a nie pojedyncza pozycja w składzie.
W badaniu płatkowym SLS i SLES testowano przy stężeniach 0,125%, 0,25%, 0,5%, 1,0% oraz 2,0%, a czas ekspozycji wynosił 6, 12 lub 24 godziny.
W praktyce trzeba uwzględnić stężenie surfaktantu, czas kontaktu ze skórą, sposób spłukiwania oraz pozostałe składniki. Znaczenie mogą mieć także pH, inne substancje myjące, zapach i konserwanty. Dotyczy to również produktów reklamowanych jako pozbawione określonych składników: brak SLS nie wyklucza obecności innych detergentów o własnych właściwościach. Podobnie analiza takich grup jak silikony w kosmetykach wymaga patrzenia na funkcję składnika w konkretnej formule, a nie na samą etykietę marketingową.
Kosmetyk spłukiwany ma zwykle krótszy kontakt ze skórą niż preparat pozostający na niej przez wiele godzin. Nie należy jednak automatycznie przenosić wyniku testu okluzyjnego na każde użycie produktu w łazience. Test płatkowy służy do kontrolowanego porównania reakcji w określonych warunkach, a nie do wystawienia uniwersalnej oceny wszystkim kosmetykom z SLS lub SLES.
Warto też odróżnić funkcję myjącą od deklaracji „delikatności”. Produkt może pienić się intensywnie albo słabiej, ale ilość piany nie jest samodzielnym pomiarem potencjału drażniącego. O wyniku przesądza cała receptura i sposób użytkowania, w tym to, czy kosmetyk zostaje dokładnie spłukany.
Stężenie i czas kontaktu a podrażnienie
W badaniu płatkowym opisanym przez Löfflera i Happle’a w 2003 roku SLS i SLES testowano przy stężeniach 0,125%, 0,25%, 0,5%, 1,0% oraz 2,0%. Płatki pozostawały na skórze przez 6, 12 albo 24 godziny. Po ich usunięciu oceniano reakcję po 24 godzinach, po 7 dniach i po 10 dniach.
| Substancja | Stężenia testowane | Czas ekspozycji | Ocena po usunięciu płatka | Wynik obserwacji |
|---|---|---|---|---|
| SLS | 0,125%; 0,25%; 0,5%; 1,0%; 2,0% | 6, 12 lub 24 godziny | 24 godziny, 7 dni i 10 dni | Wyraźna reakcja; podwyższona przeznaskórkowa utrata wody utrzymywała się przy wszystkich badanych stężeniach także w 10. dniu |
| SLES | 0,125%; 0,25%; 0,5%; 1,0%; 2,0% | 6, 12 lub 24 godziny | 24 godziny, 7 dni i 10 dni | Reakcja znacznie łagodniejsza niż po SLS; przekonująco wykrywalna tylko do 7. dnia |
Dane pochodzą z jednego badania płatkowego; wartości procentowe oznaczają stężenia użyte w roztworach testowych, a nie typowe stężenia gotowych kosmetyków. Wynik testu okluzyjnego nie jest bezpośrednim odpowiednikiem krótkiego, spłukiwanego użycia produktu.
Wynik wskazywał na wyraźnie silniejszą reakcję po SLS. Podwyższona przeznaskórkowa utrata wody była obserwowana jeszcze w 10. dniu. W przypadku SLES reakcję przekonująco wykrywano tylko do 7. dnia, a jej nasilenie było znacznie mniejsze. Ocenę uzupełniano pomiarem przepływu krwi metodą laser-Doppler, co pozwalało porównywać zmiany zachodzące po ekspozycji.
Najważniejszy wniosek dotyczy zależności od warunków. Stężenie od 0,125% do 2,0% oraz kontakt trwający od 6 do 24 godzin tworzyły kontrolowany model testowy. Nie można na tej podstawie podać jednej granicy, przy której każdy produkt z SLS albo SLES będzie drażniący. Wynik badania pokazuje różnicę między substancjami w określonych warunkach, a nie automatyczną ocenę każdego kosmetyku.
Podrażnienie a alergia kontaktowa
Podrażnienie i alergia kontaktowa to dwa różne mechanizmy. Reakcja drażniąca jest nieswoistą odpowiedzią skóry na działanie czynnika, którego kontakt, stężenie lub warunki ekspozycji mogą naruszać jej tolerancję. Alergia kontaktowa wiąże się natomiast z uczuleniem i odpowiedzią immunologiczną na konkretną substancję.
Badanie z 2003 roku dotyczyło reakcji drażniącej w teście płatkowym. Nie stanowiło dowodu alergii kontaktowej na SLS ani SLES. Z tego powodu wynik „SLS silniej drażnił niż SLES” nie powinien być tłumaczony jako stwierdzenie, że jedna z tych substancji z określoną częstością uczula.
Również obecność innych składników wymaga osobnej oceny. W przypadku konserwantów, zapachów czy składników pomocniczych nie można wyciągać wniosków wyłącznie na podstawie tego, że produkt zawiera SLS albo SLES. Informacje o takich grupach jak parabeny w kosmetykach także należy rozpatrywać w kontekście konkretnego produktu i sposobu jego używania, a nie przez prostą zamianę jednego składnika na drugi.
Jeżeli po użyciu produktu pojawia się reakcja, sam skład INCI nie zawsze pozwala rozstrzygnąć, czy chodzi o podrażnienie, czy alergię kontaktową. Znaczenie mają czas wystąpienia objawów, ich utrzymywanie się, miejsce aplikacji oraz powtarzalność reakcji. Do rozpoznania alergii kontaktowej służy odpowiednia konsultacja i ewentualne testy, a nie pojedyncze porównanie SLS z SLES.
Przy utrzymującym się pieczeniu, rumieniu, obrzęku lub podejrzeniu alergii kontaktowej potrzebna jest konsultacja dermatologiczna i ewentualne testy płatkowe; artykuł nie zastępuje diagnozy medycznej.
Czy kosmetyk bez SLS zawsze jest łagodny?
Nie. Określenie „bez SLS” oznacza brak jednego konkretnego surfaktantu, ale nie gwarantuje łagodności całego kosmetyku. Produkt może zawierać inne substancje myjące, zapachowe, konserwujące lub pomocnicze, a każda z nich wpływa na właściwości gotowej formuły. Liczą się także ich stężenia, pH oraz czas kontaktu ze skórą.
Nie można również uznać SLES za automatycznie łagodny w każdej sytuacji tylko dlatego, że w przytoczonym badaniu powodował znacznie słabszą reakcję niż SLS. Test obejmował wartości od 0,125% do 2,0%, ekspozycję przez 6, 12 lub 24 godziny oraz obserwacje prowadzone do 10. dnia. Kosmetyk użytkowany w inny sposób stanowi inną sytuację.
Najrozsądniej czytać deklarację „bez SLS” jako informację o jednym składniku, a nie jako certyfikat delikatności. Tak samo obecność SLS nie przesądza, że produkt będzie nieodpowiedni dla każdej osoby. Formuła przeznaczona do spłukiwania, krótki kontakt i właściwie dobrane pozostałe składniki zmieniają kontekst ekspozycji, którego nie da się ocenić na podstawie samego skrótu w składzie.
Zobacz też: mikroplastik w kosmetykach.
Najczęstsze pytania
Czy SLS jest szkodliwy?
SLS może działać drażniąco, szczególnie przy wyższym stężeniu, dłuższym kontakcie i ekspozycji okluzyjnej. Nie oznacza to automatycznie, że każdy spłukiwany kosmetyk z SLS jest szkodliwy; wynik zależy od całej formuły i sposobu użycia.
Czym różni się SLES od SLS?
SLES jest etoksylowaną pochodną surfaktantu laurylowego, natomiast SLS nie ma tego segmentu etoksylowanego. W badaniu z 2003 roku SLES powodował znacznie łagodniejszą reakcję drażniącą niż SLS w tych samych zakresach stężeń i czasu ekspozycji.
Czy kosmetyk bez SLS zawsze jest łagodny?
Nie. „Bez SLS” oznacza brak jednego konkretnego surfaktantu, ale nie gwarantuje łagodności całego produktu. Liczą się również pozostałe składniki, ich stężenia, pH, czas kontaktu i to, czy kosmetyk jest spłukiwany.
Źródła
- Profile of irritant patch testing with detergents: sodium lauryl sulfate, sodium laureth sulfate and alkyl polyglucoside — Contact Dermatitis / Wiley Online Library, 2003, DOI: 10.1034/j.1600-0536.2003.480105.x
Tekst został utworzony przy pomocy sztucznej inteligencji (modeli językowych).
Czy ten poradnik był pomocny? Oceń go:
Ten artykuł nie ma jeszcze ocen.



